Musicalowa Gala Teatru Broadway w Dębicy
17 października 2011 | Kategoria: Zdjęciowo | Komentarzy: 8
W minioną sobotę, 15 października w Domu Kultury Firmy Oponiarskiej Dębica S.A. odbyła się Musicalowa Gala Teatru Broadway ze Szczecina (strona teatru ” klik). Wydarzenie wpisało się w obchody tegorocznych dębickich Dni Sztuki. Byłem prawdopodobnie jedynym fotografem na sali (nie licząc pana z małpką, który z końca sali fotografował Kankana z czasem migawki 1/8s ;)) Ewentualnych zainteresowanych zdjęciami zapraszam do kontaktu mailowego: fotografia@wsubiektywie.pl lub na Facebooku ” link.

Musicalowa Gala Teatru Broadway w Dębicy
Gala rozpoczęła się z niespełna dziesięciominutowym poślizgiem. Pierwszą, trwającą godzinę z haczykiem część widowiska zakończył, wspomniany w poprzednim akapicie, Kankan, po którym publiczność udała się na przerwę. Po kwadransie powrót na salę i dalsza część spektaklu. Osobiście uważam, że po przerwie za dużo było śpiewu, a za mało tańca, ale i tak podobało mi się. Momentami nawet bardzo, np. klimat stworzony przez „Deszczową Piosenkę” i jej oprawę taneczno-świetlną był w stanie pokonać filtr, jakim jest pryzmat wizjera mojego aparatu, który zazwyczaj bardzo skutecznie odsiewa artystyczne łakocie dla duszy :)
Marsz przeciwko okrucieństwu wobec zwierząt
3 października 2011 | Kategoria: Zdjęciowo | Komentarzy: 6
Wczoraj, po godzinie 15, z dębickiego rynku wyruszył, organizowany przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt „Animals”, marsz przeciw przemocy wobec zwierząt. Pochód przeszedł ulicami: Rzeszowską, Kościuszki i Ratuszową, na której znajduje się azyl dla zwierząt. Azyl ma znacznie niższy status i standard, niż zwykłe schronisko i zmiana charakteru placówki była jedną z intencji niedzielnej manifestacji.

Marsz przeciwko okrucieństwu wobec zwierząt - Dębica, 2 października 2011
Z uczestnikami marszu nie spotkał się nikt z władz miasta, co zaowocowało pisemną skargą na burmistrza, zaadresowaną do prezesa PiS – partii, spod której skrzydeł „szef” Dębicy aktualnie kandyduje do sejmu.
Bronić burmistrza nie zamierzam, ale żenującym był tekst wypowiedziany przez jedną z pań do mikrofonu: powiedziała ona, że burmistrz nie pofatygował się tutaj, choć z ratusza ma o rzut beretem. Szanowna Pani! W niedzielę po południu urząd miasta raczej nie pracuje. Bez przesady więc i bez takich tu propagandowych razów poniżej pasa. Burmistrz mógłby przyjechać na marsz, ale ze swojego domu.
Zapraszam do małej fotorelacji z marszu, jednocześnie prosząc o taryfę ulgową przy ewentualnej ocenie zdjęć. Czułem się najgorzej od kilku lat i do ostatniej chwili miałem ochotę pozostać w domu i kurować się. Górę wzięła chęć fotografowania i subiektywnie wdzięczny jestem burmistrzowi, że nie przybył. Gdyby był obecny, wydarzenie trwałoby dłużej, a już w Rynku zaczynałem mieć dość.
Draconica w Domu Dziecka „Hanka”
24 września 2011 | Kategoria: Zdjęciowo | Komentarzy: 6
„Nie znacie dnia, ani godziny” idealnie pasuje do wczorajszej historii związanej z występem Grupy Tancerzy Ognia „Draconica” i mojego w tym uczestnictwa. Było coś po godz. 17, a ja – nieświadom czasu – tonąłem w zawartości plików nowego bloga, który już niebawem ujrzy światło dzienne. W pewnym momencie zerknąłem sobie na fejsbuka, a tam czekała na mnie wiadomość prywatna. Karzeł z Draconiki pisał, że za niecałe trzy godziny rozpoczną występ dla dzieci z Domu Dziecka „Hanka” i żebym wpadł, jak mam czas/chęci/możliwość. „No fajnie” ” pomyślałem ” „ale ja prądu nie mam! Akumulatory puste, a ten w aparacie ciągnie na oparach”.
4-5 godzin trwa pełne ładowanie, więc w 2 dobiję jakąś połowę + opary… Ładowarka poszła w ruch, a Karzeł wyjaśnił, że ten występ zaklepali w ostatniej chwili i nawet nie mieli czasu na puszczenie famy po mediach. Był moment wahania „jechać czy nie jechać”, ale wątpliwości rozwiała myśl o tym, że będę mógł się sobie zrehabilitować za zdjęcia z finału WOŚP (link), które spieprzyłem swoimi eksperymentami z lampą i zbyt długimi czasami migawki. Niby nikt mi tego nie wytykał, ale ja sam źle się z tym czułem. I teraz jestem prawie zadowolony. „Prawie” by nie było, gdybym ciut dłużej naświetlał kadry, ale nic to. Aparat wydawał dźwięki jak grzechotka od ciągłego pśtykania i kręcenia kręciołkami, występ został uwieczniony, a dzieciaki z „Hanki” zadowolone. Jednym słowem: dobrze było! I szacun dla Draconiki za takie występy, jak ten! :)
„Tańczyć każdy może” w Ropczycach ” galeria
8 września 2011 | Kategoria: Sprzętowo, Zdjęciowo | Komentarzy: 6
W minioną niedzielę, 4 września, na scenie Centrum Kultury w Ropczycach można było obejrzeć spektakl taneczny pt. „Tańczyć może”. Spektakl ów swoją premierę miał dwa miesiące temu, podczas obchodów drugiej rocznicy powstania Akademii Rozwoju Artystycznego ARA.
W „ropczyckiej wersji” spektaklu zmniejszyła się obsada (nie wystąpiła najmłodsza grupa kilkulatków), a także w choreografiach nastąpiło przemeblowanie: doszły trzy nowe układy taneczne i zmieniła się jedna scena.
Tego samego dnia w Dębicy odbywał się turniej ulicznej koszykówki „Zaraź się koszykówką”, w którym miałem być jednym z oficjalnych fotografów. Niestety, z pewnych istotnych przyczyn nie dałem rady stawić się turnieju, za co przepraszam tych wszystkich, którzy na mnie liczyli. Myślę, że za rok znów się spotkamy :)

Spektakl "Tańczyć każdy może" w CK w Ropczycach
W premierowej wersji spektaklu „Tańczyć każdy może” fotograficznego wsparcia udzielił mi Mirek. Chyba jeszcze mu na Wsubiektywie.pl nie dziękowałem, co też teraz czynię: dzięki, Stary! Mam nadzieję, że kiedyś będzie okazja odwdzięczyć Ci się za to!
No właśnie, z moim sprzętem nie dałbym rady… Matryca LiveMOS po prostu nie nadaje się na takie imprezy w takich warunkach oświetleniowych. Czyste ISO1600 i zoomy ze stałym światłem f/2 pozwoliłyby już komfortowo pracować, ale Olympus już przy czułości 800 w specyficznych warunkach potrafi paskudzić. Nie jestem szumofobem, ale niektóre zdjęcia bardzo tracą na urodzie przez kolorowe (zwykle niebieskie) smugi…
W Ropczycach zasuwałem w trybie manualnym. ISO1600, pomiar punktowy, ekspozycja delikatnie na plus, światłosiła od f/2.8 w górę i „wóz, albo przewóz”. Wielu kadrów nie udało mi się zamrozić, niektóre zaś robiłem ze zbyt krótkim czasem migawki, przez co po wyrównaniu jasności traciły na jakości. Trudno.
Olympus e-520 ” choć bogato wyposażony, jak na półkę, którą zajmuje ” niezbyt nadaje się do fotografowania w trybie M w sytuacjach, w których liczy się moment. Ale walczyłem i efekty możecie obejrzeć poniżej.
Tagi: ara, ldc, olympus, reportaż, sprzęt, taniec, zrzędzenie
Air Show Radom 2011 – zdjęcia
1 września 2011 | Kategoria: Zdjęciowo | Komentarzy: 8
W miniony weekend w Radomiu odbyły się Międzynarodowe Pokazy Lotnicze Air Show. W sobotę wieczorkiem przy grillu, postanowiliśmy wybrać się na drugi dzień pokazów. Tak też się stało: pobudka o 5, a wyjazd godzinę później.
W Radomiu przywitały nas tabliczki „Air Show Parking” i drogówka kierująca ruchem. Dużo ludzi! Znaleźliśmy parking bardzo blisko wylotówki w kierunku, z którego przyjechaliśmy i komunikacją miejską podjechaliśmy te dwa czy trzy przystanki. Niby piechtolotem można było dotrzeć, ale skoro autobusy suną jeden za drugim… ;)
Po wysiadce z autobusu do kasy po bilecik, a z bilecikiem w łapce do bramy. Tam kilka bramek, w których sprawdzali nie tylko bilety, ale i zawartość podręcznych bagaży. Ochroniarz wskazawszy na moją firmową torbę usłyszał, że to sprzęt fotograficzny. Chyba uwierzył, bo poprosił, żeby tylko troszkę uchylić. Uchyliłem tak, że pewnie pierwsze, co rzuciło mu się w oczy, to puszki napoju energetycznego, ale podziękował i przepuścił.

Air Show Radom 2011 i kolejki do zwiedzania samolotów
Publiczność dopiero się gromadziła, a i tak do najbardziej atrakcyjnych obiektów kolejki ustawiały się kilkudziesięciometrowe. Np. do dużych samolotów, które można było zobaczyć od środka. Mnie tam się nie pali do takich przybytków, więc pstryknąłem tylko parę zdjęć gawiedzi i polazłem szukać stoiska Sigmy, na które to producent sprzętu foto zapraszał.
Na tym stoisku każdy chętny mógł przymocować swój aparat do jednego z kilku obiektywów Sigmy, które to na statywach czekały skierowane w stronę miejsca pokazów lotniczych. Łaziłem za tym stoiskiem i znaleźć nie mogłem, a gdy wreszcie odpuściłem je sobie i zacząłem rozglądać się za fajnym miejscem do obserwacji podniebnych popisów, to zgadnijcie co… ;)
