Czy brać na koncert aparat?

Koncertowy savoir-vivre

Koncertowy savoir-vivre

Nie! A jeśli i tak ma Cię kusić, to telefon też zostaw w domu. Idź na koncert i po prostu dobrze się baw, a fotografowanie zostaw tym, którzy mają to zrobić profesjonalnie.

To naprawdę nie boli. I naprawdę daje sporą satysfakcję. Jak wyjmiesz aparacik, smartfona czy inny wynalazek posiadający wbudowany aparat (tablet przemilczę), to spieprzysz zabawę nie tylko sobie, ale i przede wszystkim innym, którym miejsce na widowni przypadło za Tobą.

Zasłonisz im widok na scenę i to tylko po to, aby ukręcić tym swoim badziewiem gównianej jakości obrazy z gównianej perspektywy, by później… co? Pokazywać to wnukom? Wydać DVD z tym? Ach tak, oczywiście: by wrzucić to w serwisy społecznościowe i w ten wątpliwy sposób demonstrując swoją zajebistość pokazywać, jakim jesteś idiotą.

Pomyśl: koncerty i inne wydarzenia estradowe są doskonale obstawione przez fotografów i operatorów kamer. Zajęli oni stanowiska w najlepszych miejscach i przez obiektywy swoich urządzeń obserwują wydarzenia z najlepszych perspektyw. A Ty, stojąc w ścisku i wyciągając jak najwyżej łapy w pozycji „zombie”, by ominąć zombie stojących przed Tobą ze swoimi smartfonami, nie zrobisz lepszych zdjęć od tych, którzy faktycznie mają je zrobić.

Pozwól więc stojącym za Tobą spokojnie obserwować to, co dzieje się na scenie i sam też się na niej skup. Po to płacisz za wstęp, aby obejrzeć na żywo to, co Cię rajcuje. Filmowanie i robienie zdjęć – powtarzam raz jeszcze – zostaw tym, którym to zadanie organizator wyznaczył.

Czytaj całość…

Dębica Open Festival 2011 – zdjęcia

Fotorelacja z Dębica Open Festival 2011

Fotorelacja z Dębica Open Festival 2011

Czytaj całość na fotoblogu…

Ewa Romaniak i Jan Michalak w Pino Music Caffe – zdjęcia z koncertu

Czytaj całość na fotoblogu…

Mokaferia Love – zdjęcia z koncertu

Mokaferia Love 2011 - plakat

Mokaferia Love 2011 – plakat

Czytaj całość na fotoblogu…