Canon PowerShot G1 X – zapowiada się pysznie

Canon PowerShot G1 X

Canon PowerShot G1 X

Kilka dni temu opublikowano specyfikację (KLIK) tego zaawansowanego kompaktu Canona, a dziś w serwisie Optyczne.pl ukazały się przykładowe zdjęcia nim zrobione. I wiecie co Wam powiem? Przysłowiowa ślinka przysłowiowo mi cieknie. Niewykluczone jednak, że cena aparatu skutecznie ten ślinotok zatrzyma.

Ciekaw jestem:
– ceny tego aparatu
– dynamiki tonalnej, szczególnie na wyższych czułościach
– szczegółowości obrazu przy różnych ogniskowych i minimalnych dla nich wartościach przysłony

W niedługim czasie zakupię aparat z porządną, większą (fizycznie) matrycą, niż 4/3 olympusowego e-systemu. Nie wiem jeszcze, na jaki system się zdecyduję, ale jeśli G1 X mnie oczaruje, to zdecydowanie najbliżej będzie mi do Canona.

Bo mam kaprys posiadania sprzętu z jednej stajni: dużego do zadań specjalnych i czegoś małego, ale ambitnego do kieszeni. Dotąd w grę wchodziły tylko bezlusterkowce: Olympus lub Panasonic (faworyci) lub… tu była luka na kolejnego gracza, bo pozostali kompletnie nie trafili w moje upodobania.

Czytaj całość…

Canon IXUS 1000 HS – mógłbym go chcieć

Po pierwsze: ciekaw jestem ceny. Po drugie: chcę zobaczyć test. Bo prasowa papka wypuszczona przez Canona na świat wygląda i pachnie apetycznie – KLIK. Cienki aparat, zoom optyczny 10x, 10 Mpx, mało szumiąca matryca, jakiś cudaczny tryb nocny i ponad 3,5 normalnej klatki na sekundę. Czegoś takiego mi trzeba!

Canon IXUS 1000 HS

Canon IXUS 1000 HS

Nie chcę dublować lustrzanki PEN-em w imię niewielkich, poręcznych rozmiarów. Samo bezlusterkowe body może i jest małe, ale noszenie go w kieszeni z jakimkolwiek obiektywem nie wchodzi w grę. Co innego małe cosik wielkości telefonu, które obiektyw wystawia tylko wtedy, gdy jest to konieczne.

A dobry aparat pod ręką bywa niezastąpiony. Powtarzam: dobry. Musi być mały i wypluwać zdjęcia akceptowalnej jakości. Akceptowalnej, czyli takiej, która mnie nie załamie :) Po prostu zdjęcia muszą wyglądać na tyle przyzwoicie, abym przeglądając je na komputerze nie żałował, że jednak nie wziąłem ze sobą lustrzanki. Powiększać do 1:1 nie zamierzam, wystarczy, żeby zdjęcie wyglądało przyzwoicie, kiedy dłuższy z boków będzie miał powiedzmy 1200 px.

Czytaj całość…