HotPixels – darmowy program do usuwania gorących pixeli

Jedni ludzie wyprowadzają swoje szczekające czworonogi na smyczy. Inni zaś pieski zastępują aparatami na trzech nogach statywu, z którymi miast smyczy łączy ich wężyk spustowy. A skoro jest wężyk i statyw, to muszą być długie czasy naświetlania, a jeśli migawka pozostaje długo otwarta, to zdjęcie często wychodzi piegate.

Gorące piksele (hot pixels), to zmora nocnych marków, którym zachciewa się długich ekspozycji. Pół biedy, jeśli obecne na zdjęciu biało-kolorowe punkty można zliczyć na palcach jednej dłoni. Gorzej, jeśli świecących pikseli jest tyle, że wizja ręcznego usuwania ich (np. stemplem) przyprawia o dreszcze, zimne poty i drgawki.

ISO 800, czas: 70 sekund i na zdjęciu (poniżej) pierwszy śnieg. Pogrzebałem trochę po internecie, porównałem kilka recept na hot-pixele i wybrałem tę, która najbardziej przypadła mi do gustu. Tym cudownym środkiem jest bardzo prosta aplikacja o wszystko mówiącej nazwie HotPixels.

HotPixels - darmowy program do usuwania gorących pixeli na zdjęciach

Okienko programu HotPixels

Zainteresowani tym programem mogą pobrać go za darmo pobrać ze strony www.mediachance.com – KLIK. Aplikacja waży niewiele ponad 500KB, instaluje się prędko i jeszcze prędzej działa. Szczerze mówiąc, obsługa cepa jest trudniejsza od obsługi HotPixels: uruchom, wskaż zdjęcie z gorącymi pikselami i czekaj, aż programik je przemagluje, usuwając niechciane kropki.

Polecam! A co Wy polecacie? Jeśli macie sprawdzone i skuteczne metody radzenia sobie z hot pixelami, to zachęcam do dzielenia się w komentarzach!

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Śledzik
  • Google Buzz
  • Twitter
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live

14 komentarzy

  1. forest napisał(a):

    aż przeglądnąłem swoje zdjęcia naświetlane powyżej minuty i na żadnym nie mam śniegu. Dosłownie 2-3 kropki. Moim zdaniem to co jest po lewej stronie nie jest normalne.

  2. Damian napisał(a):

    Mój D80 też potrafi nieźle sypnąć łupieżem ;-)

    @forest dlaczego uważasz za nienormalne? iso800 przy kilkudziesięciu sek. ma prawo śnieżyć, bo matryca na takiej czułości dostaje większe napięcie i łatwiej jest o takie niespodzianki.

  3. Krzysiek Gawlik napisał(a):

    Dzięki, przyda się. Dotychczas z gorącymi pixelami radziłem sobie tak: robiłem zdjęcie z dekielkiem i tym sposobem uzyskiwałem czarny prostokąt z mapą gorących punktów. Później tą mapę nakładałem na „piegate” zdjęcie jako nową warstwę i sposób mieszania ustawiałem na „Różnica”. Minusem tego było to, że zamiast białych kropek miałem czarne kropki, ale i tak zdjęcie wyglądało o niebo lepiej ;)

  4. forest napisał(a):

    @Damian, ja o hotpixelach a nie szumie. Hotpixel świeci niezależnie od iso bo jest po prostu uszkodzony.

  5. Marcin Szumański napisał(a):

    @forest, na czułościach poniżej 400 też jestem w stanie wypalone kropki policzyć na palcach jednej ręki. Na 400 jest ich więcej, ale prawdziwe anomalie dzieją się od 800 i celowo takiej czułości użyłem. Przecież nie będę demonstrował skuteczności takiego programu na jednej kropce ;)

  6. Damian napisał(a):

    @Forest ja też pisałem o hot pixelach :-) To jest tak, że im wyższa czułość, tym bardziej matryca się grzeje. W trakcie pracy też się grzeje. Jeśli więc dodamy nagrzewanie od wyższego napięcia (wyższa czułość) i nagrzewanie się przy długotrwałym działaniu na pełnych obrotach, to zrobi się tak gorąco, że pojedyncze piksele w tej temperaturze wymiękną i dadzą wypalony punkt. Im ciaśniej na matrycy (i mniejsze pixele) tym większa podatność na to zjawisko. A Olek ma maleńkie matrycki (2x crop, czyli powierzchnia 4x mniejsza od FF) a pixeli od groma.

  7. asti napisał(a):

    Właściwie to nigdy nie myślałem, żeby wykorzystać jakieś oprogramowanie do radzenia sobie z tym. Co prawda gorące pixele nigdy jakoś specjalnie nie psuły mi zdjęć, ale czasem się pojawiały. Muszę przetestować ten programik.

  8. caro napisał(a):

    Ten programik jest super!!! Dzięki!!!

  9. MGR napisał(a):

    Dość fajny programik Polecam :)
    Polecam też program
    Neat Image
    Dobry do odszumiania fotek z małą stratą jakości. Wersja trial dostępna za darmo, ale spokojnie wystarcza do odszumiania fotek na bloga, czy forum.

  10. ankolsing napisał(a):

    Ten prosty programik (wersja darmowa) w błyskawiczny sposób uratował kilkanaście moich zdjęć koncertowych. Polecam :)

  11. max1 napisał(a):

    tylko że zdjęcie traci metadane EXIF

  12. Sebastian napisał(a):

    w aparacie mam funkcję „wzorca” nie korzystałem z niej nigdy bo jakoś tak wyszło że mam tylko jednego bad pixela na matrycy i jakoś specjalnie mi nie przeszkadzał. W serwisie można programowo „wyłączy” badpixela „zstępując” go sąsiednim pixelem .

  13. Wiga napisał(a):

    Kolejny bardzo przydatny wpis! Pozdrawiam :)

  14. Krystian napisał(a):

    Bardzo fajny programik, również korzystam i polecam.