Jaki aparat jest najlepszy?

Przypomniało mi się, jak podczas jakiejś imprezy, którą uwieczniałem sobie na zdjęciach, podszedł do mnie chłopaczek i zagadał. Zadał pytanie w stylu „jak mi się fotografuje”, a obczaiwszy mój sprzęt zapytał, jak się mój Olympus sprawuje. „Dobrze” – bo co niby miałem mu odpowiedzieć?

– Nikon jest najlepszy – wypalił.
– A bo ja wiem…
– No to jaki jest najlepszy?
– To zależy…
– Mój brat ma Nikona i mówi, że to najlepszy
– To nie do końca tak jest, bo Canon z wyższej półki będzie lepszy od Nikona z niższej, a poza tym…
– Ale ogólnie to Nikon jest najlepszy!

I gadaj tu z takim. Sam miał Nikona D60 (w owym czasie nowość), ale nie uważał go za najlepszego, bo najlepszego Nikona miał jego brat. Czy chciałby mieć takiego? Nie chciałby, bo nie umiałby go obsługiwać. Czyli swojego też nie umie, ale to nieważne, bo Nikon brata jest najlepszy.

Próbowałem mu wytłumaczyć, że sprzęt to tylko narzędzie, które musi być dopasowane do posługującego się nim i wymaga umiejętności, które pozwolą jak najlepiej wykorzystać potencjał drzemiący w tym sprzęcie. Dobry Nikonowiec jego D60 zrobi lepsze zdjęcia, niż jakiś ciamajda D700 jego brata.

Fotografia jest jak sport wyczynowy, gdzie sportowiec musi być perfekcyjny we wszystkim co robi. Musi mieć technikę, doskonale czuć sprzęt i miejsce, w którym rywalizuje z innymi. Fotografia jest jak sex, który wymaga czegoś więcej, niż dotykania punktów A, B, C w jakiejś tam kolejności.

Najlepszy aparat to taki, który dobrze leży w ręce i posłusznie realizuje pomysły fotografa. Nieważne ile kosztował. Ważne, ile potrafi w duecie z fotografem.

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Śledzik
  • Google Buzz
  • Twitter
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live

20 komentarzy

  1. Szmajdzik napisał(a):

    Oj amen mój bracie. To samo mogę powiedzieć co do kamer ;)
    (a właśnie ostatnio zmieniałem sprzęt – próbka za niedługo :) )

  2. Dariusz Tyrpin napisał(a):

    Trochę się zgadzam, a nawet więcej niż trochę, aparat jest na szarym końcu, a na szarym początku są nasze szare komórki i… białe lub czarne obiektywy. I tym kolorystycznym akcentem życzę bardziej kolorowego weekendu od dzisiejszego szarego i chłodnego dnia :)

  3. Michał napisał(a):

    „Jaki aparat jest najlepszy” to zbyt ogólnikowe pytanie. POwinno się dodawać o jakie konkretne zastosowanie chodzi bo np. jeden powie, że FF jest lepsza od cropa bo mniej szumu na wysokim iso, ale jak ktoś robi makro albo przyrodę pstryka z daleka to crop jest dla niego lepszy. Jak porównywać to np. Nikon D300s vs Canon 7D vs Oly e-5 itd. albo 5DMkII vs. D700 itd. Pozdrawiam

  4. Krzysiek Gawlik napisał(a):

    @Michał nie porównuj samych puszek bo one mniejszy wpływ mają na zdjęcia niż podpięte do nich szkła :P Żeby określić best of the best to by trzeba w bardzo konkretnych zadaniach porównywać i oceniać np. dynamiczna fotografia w trudnych warunkach oświetleniowych, szybkie zdjęcia w podróży w trudnych warunkach atmosferycznych itp itp. Do popularnych zastosowań np. portrecik lub studio każdy sprzęt będzie najlepszy jeśli będzie używany z głową. Np. dla mojego znajomego nie ma lepszego sprzętu niż Nikon D80 i powtarza on, że jak mu się kiedyś rozleci, to kupi znowu taki sam. To chyba dobra puenta :)

  5. Damian napisał(a):

    Idealny aparat nigdy nie powstanie, bo wtedy nikt by nie potrzebował kupować nowego i firmy by bankrutowały :-)

  6. Dariusz Tyrpin napisał(a):

    Nowy aparat? Kupuję co dwa/trzy lata :D

  7. Wojtek napisał(a):

    dla mnie Canon 1D Mark 3 (z APS-H) jest najbliższy ideału… ale jak ktoś tu mądrze napisał to idealny sprzęt nigdy nie powstanie bo marketingowo się to nie opłaca…

  8. Rafi napisał(a):

    Kiedyś tak miałem tak, że ciągle patrzyłem na sprzęt i ciągle w nim mi czegoś brakowało, ale jak się zacząłem zastanawiać, na co bym chciał zmienić swój sprzęt w sumie semi-profi to dochodziłem do wniosku, że tego jeszcze nie rozgryzłem no i tak zostało, że dalej go poznaję i ciągle mam z tego satysfakcję. Tylko obiektywów ciągle mało bo zawsze znajdzie się szkło które chciało by się mieć albo przynajmniej pobawić się nim :]

  9. Halszczak napisał(a):

    Właśnie dzisiaj kupiłem Sony alfa 290, który wedle większości testów jest taki sobie. Na razie go rozgryzam, ale po zrobieniu kilkudziesięciu zdjęć stwierdziłem, że nie jest on taki ostatni. Ciekawe co wyjdzie przy dobrym świetle i odpowiednim pokombinowaniu z przysłoną i całą resztą. Przydała się zabawa z analogami.

  10. Halszczak napisał(a):

    Update.
    Popstrykałem trochu (córki też) i stwierdziłem, iże przy dobrym świetle aparacik jest super, gorzej przy słabym oświetleniu, przy większym iso zaczyna ziarno wyłazić i szumi jak diabli. Ogólnie rzecz ujmując: cena ma się do jakości ok, nie polecam osobom robiącym tylko na trybie auto, ale jak ktoś ma zacięcie (albo wprawę na analogach) to jak najbardziej, za cały zestaw (aparat+karta 4 GB+torba) w sklepie nie dla idiotów zapłaciłem niecałe 1500 złociszy. Dalsze info wkrótce (dla zainteresowanych).

  11. Marcin Szumański napisał(a):

    @Halszczak, a ja wczoraj na Allegro taki (lub bardzo podobny) zestaw widziałem za 1199 zł ;) O, znalazłem – KLIK

  12. Halszczak napisał(a):

    Była kasa i trzeba było szybko wydać, żeby się na inne „ważniejsze” rzeczy nie rozlazła temu i nie szukałem specjalnie.
    Dla zainteresowanych moja galeria

  13. Halszczak napisał(a):

    Była kasa to i trza ją było szybko wydać, coby się na inne „ważne” rzeczy nie rozlazła.
    Stworzyłem taką malutką galeryjkę, można komentować (czytaj objeżdżać) ;D

  14. MagRadAW napisał(a):

    Najczęściej się zapomina, że aparat, podobnie jak karabin, ma nie tylko służyć do czegoś, ale i (a może przede wszystkim) służyć komuś. Ponieważ każdy jest inny, więc nie ma idealnego wyboru dla wszystkich. Leworęczni, dalekowidze, wielkie łapy i ich przeciwieństwa, itd., itp. Nigdy się takie coś nie urodzi, co wszystkim dogodzi.

    Ja z rozrzewnieniem wspominam Olę Uzi (2100). Inna sprawa, że od tej pory już nic z tej stajni mi nie przypasowało.

    A tego chłopaczka trzeba było zapytać, jaki samochód jest najlepszy. A potem wyśmiać. Co by nie wybrał, będzie źle. Jak wybierze sportowy, wskazać potrzebę posiadania ciężarówki. Jak wybierze ciężarówkę, wskazać samochód rodzinny. Głupkom trzeba na przykładach tłumaczyć, a nie do abstrakcyjnych rozważań zmierzać.

  15. Ebro napisał(a):

    Już sam fragment rozmowy mnie zabił ;d

  16. gumiś napisał(a):

    Najlepszy aparat to nazwać można swoją ręke ja robie smieną i sony alpha 330 przyznam że jeśli ma ktoś wyobraźnie jak zrobić zdjęcie i nawiązać temat do niego to każdy aparat będzie bardzo dobry!

  17. Grzesiek fotograf napisał(a):

    Najlepszy aparat to ten, którym w danej chwili robię zdjęcia.
    Jak się już kupi bardzo drogi aparat to niestety później trudno zwalić nieudane kadry na sprzęt.

  18. Kabi napisał(a):

    Ciekawe z ilu aparatów ten kolega miał okazję korzystać. Dla mnie żeby oceniać jakiś sprzęt, trzeba go najpierw poużywać.

  19. Dawid napisał(a):

    Nie „Jaki aparat jest najlepszy” tylko „Który aparat jest najlepszy”. „Jaki” jest niepoprawne.

  20. szuman napisał(a):

    @Dawid, dobrze jest. Gdyby było „który”, wtedy musiałbym wskazać konkretny model aparatu, a w odpowiedzi na „jaki” po prostu opisuję cechy najlepszego aparatu.