Jupiter 37A – zdjęcia, sample i wrażenia

Pamiętacie jeszcze moją i Mirka foto-wyprawę na Stary Cmentarz w Tarnowie? Tam właśnie po raz pierwszy miałem styczność z obiektywem Jupiter 37A. Mirek, który takowy obiektyw posiadał, użyczył mi go na tym cmentarzu, abym sobie mógł go sprawdzić. Spodobał mi się ten Jupiter do tego stopnia, że zdecydowałem się sprawić sobie taki sam. I tak zrobiłem.

Ci, którzy często kupują coś via Allegro i przesyłki otrzymują za pośrednictwem Poczty Polskiej, doskonale wiedzą, jak ta instytucja funkcjonuje. Przyjmują duże przesyłki jako listy, a adresat otrzymuje awiza, bo listonoszowi nie chciało się takiego wielkolistu taszczyć ze sobą. Awizo i martw się sam.

Urządziłem więc sobie popołudniowy spacerek na pocztę. Jak spacerek, to z aparatem, a jak spacerek po nowy obiektyw, to tym bardziej :) Dobrze z poczty nie wyszedłem, a już rozrywałem kopertę. Muszę przyznać, że sprzedawca bardzo postarał się; tak pozabezpieczał ten obiektyw przed ewentualnymi uszkodzeniami, że spokojnie, zamiast obiektywu, mogłyby się znajdować tam surowe jajka. Po kilkuminutowej walce z gąbkami, piankami, bąbelkami, taśmami i kawałkami tektury podłączyłem obiektyw do aparatu i… jazda!

W Tarnowie było tak ciemno, że nie dysponując statywem mogłem przysłonę domknąć najwyżej do f/8. Tym razem warunki miałem świetne! Przetestowałem więc obiektyw w pełnym zakresie przysłony – od f/3,5 do f/22 i… wyszło szydło z worka.

Jeśli martwicie się jakością obrazu przy największym otworze przysłony, to w przypadku Jupitera 37A powinniście się martwić o najciaśniejsze dziurki. Użyteczny zakres przysłony określam na f/3,5 do f/8: od f/11 w centrum kadru pojawia się „biały duszek” – plama światła, przypominająca wyglądem aberrację sferyczną. Najwyraźniej to zjawisko możecie zaobserwować na zdjęciach pary zniczy, gdzie zdjęcia z f/11 do f/22 są po prostu zapaskudzone przez to białe coś. Ta biała plama pojawiła się też na zdjęciach szlabanu na drodze, ale już w mniejszym stopniu i już po minimalnym zwiększeniu kontrastu stała się mniej widoczna.

Natomiast przy zdjęciach puszki po (podobno) piwie, wraz z zwężającym się otworem przysłony spadała temperatura światła. Przy f/11 różnica sięgała już ponad 1000K, ale to zjawisko napotkałem jedynie przy zdjęciach puszki. Pewnie to wina liści w tle… Zdjęcia drogi były w miarę równe pod względem temperatury (między f/3/5 a f/22 było bodajże 300K rozbieżności), natomiast znicze wyszły równiótko.

Pomiar światła z tym obiektywem działa prawidłowo tylko do f/5,6. Począwszy od f/8 zaczynają się oszustwa, które są tym większe, im wyższa wartość przysłony, a wszystko podąża w kierunku prześwietlenia zdjęcia. Przykładowo: aby prawidłowo naświetlić kadr przy f/22, aparat powinien wskazywać -1EV.

A teraz garść sampli z Jupitera 37A w tandemie z Olympusem E-520 :)

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Śledzik
  • Google Buzz
  • Twitter
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live

14 komentarzy

  1. Piotrek napisał(a):

    Powiem tak:
    – bokeh mi się wogóle nie podoba i uważam, że jest poprostu brzydki. Ani to budyń, ani to kółka :(
    – ostrością jestem za to bardzo mile zaskoczony :) Już na pełnej dziurze jest bardzo ostro i bez mydlenia, które jest bolączką większości jasnych stałek. Pod tym względem miłe zaskoczenie.

    Co do „duszka” to sam nie wiem co o tym myśleć. Jeśli w wizjerze tego nie widać, to może dzieje się tak, że wąska struga światła odbija się od filtra AA, a odbite światło pada na którąś soczewkę i taka jasna plama się z tego robi :>

  2. Romek napisał(a):

    Ciekawa sprawa z tym „duszkiem”. Może ktoraś z soczewek została przytarta np. w trakcie nieumiejętnego czyszczenia? Albo faktycznie jest to jakieś odbicie od filtru AA, jak zasugerował przedmówca.

    Szkoda, że jest tak dużo zdjęć z bliska, a tak mało szerszych ujęć.

  3. Marcin Szumański napisał(a):

    @Piotrek, w wizjerze chyba tego nie widać, bo tak to wcześniej zwróciłbym na „duszka” uwagę, a zauważyłem dopiero przeglądając z komputera. Możliwe, że to odbicie światła od filtru, bo podobnie dzieje się z Heliosem; na zdjęciach pod ostre światło pojawia się zarys listków przysłony, co pokazałem na zdjęciu nr 5 we wpisie „Jesień idzie, jak w mordę strzelił”.

    @Romek, soczewki nie wyglądają na uszkodzone, powłoki nie są wytarte, paprochów nie widać.. Optycznie naprawdę bardzo dobrze to wygląda, więc nie sądzę, aby to była wina soczewek. Musiałbym ewentualnie skonfrontować mojego Jupitera z Jupiterem należącym do Mirka. Bo jeśli chodzi o ostrość, to pod tym względem jakość Jupiterów jest powtarzalna – czego nie można powiedzieć o Heliosach.

  4. Suchy napisał(a):

    „gniotsa niełamiotsa” super szkiełko w swojej cenie ;) Jeśli niegdy nie było rozkręcany (np. w celu czyszczenia) to ostrości możesz być pewny. Nie wiedzieć czemu niedoceniany obiektyw, a przecież cechuje go świetna mechanika, płynna przysłona, świetne i trwałe powłoki MC, super ostrość od pełnej dziury i można tak w kółko :) Największą frajdę daje z analogiem lub ewentualnie na pełnoklatkowej cyfrze.

    PS. Nie pije takiego piwska :P

  5. Mirek napisał(a):

    Jeśli chcesz przetestować mój egzemplarz to służę.

  6. Seb napisał(a):

    Hej.

    Zastanawiam się nad kupnem tego obiektywu. Za ile kupiłeś szkło? Twoim zdaniem się opłaca?

  7. Marcin Szumański napisał(a):

    @Suchy, nie pijam takiego; leżało parę takich puszek obok ławki, więc skorzystałem z jednej ;)

    @Mirek, chętnie zbadam sprawę „duszka”, bo nie daje mi ona spokoju. Fajnie byłoby znowu gdzieś razem wyskoczyć :)

    @Seb, na Allegro już za 100 zł (+ przesyłka) taki obiektyw dostaniesz i moim zdaniem zdecydowanie opłaca się. Trochę za długi, aby często z niego korzystać na aparat z APS-C czy 4/3, ale kupiłem go też z myślą o małoobrazkowym analogu, na którym fajna portretówka z tego będzie. Moim zdaniem, za te pieniądze, zdecydowanie opłaca się.

  8. forest napisał(a):

    Zasieje Wam ziarno niepewności w tej ogniskowej. Carl Zeiss Sonnar 135/3.5 Panowie…… Carl Zeiss Sonnar 135/3.5….. :)

  9. Marcin Szumański napisał(a):

    @Forest, raczej ziarno nadziei ;) Jasność i kąty takie same, ale nic o tym nie wiem, aby Jupiter był kopią Zeissa. Co innego Carl Zeiss Biotar 58/2 i Helios 44-2 :)

  10. Artur Komorowski napisał(a):

    Też mam Zeissa Sonnara 135/3,5 już parę łaaaadnych lat i powiem krótko – rewelacja!!! Jeśli ktoś myśli o 135mm na M42, mogę śmiało polecić właśnie ten obiektyw, choć Jupiter też niczego sobie…

  11. Mati napisał(a):

    Ja to szkiełko kupiłem do aparatu z APS-C, mam rozumieć że będę miał jakieś problemy techniczne? Z tego co wiem to chyba on mi zwiększy ogniskową, co mnie trochę martwi, bo chciałem go mieć obiektyw do portretów, a 135 mm to ogniskowa graniczna

    Mam nadzieje że dużo jej nie podniesie

  12. Marcin Szumański napisał(a):

    @Mati, z APS-C wyjdzie Ci ~203 mm (Nikon, Sony, Pentax), a dla Canona 216 mm. Do tego dolicz jeszcze grubość przejściówki ;)

    A problemy techniczne, to kwestia stanu, w jakim obiektyw kupiłeś.

  13. Woj napisał(a):

    Ten duszek to najprawdopodobniej wtórne odbicie światła od matrycy aparatu a potem od mocno przymkniętej przysłony.
    Sam ćwiczę Jupiterkiem przy C60D ale jak do tej pory go do F22 nie przymykałem, więc i duszka nie widziałem.

  14. Mac napisał(a):

    Witam Pana,

    w temacie tego obiektywu też mogę coś powiedzieć. Piękna ostrość, ale warto pamiętać, że występował w kilku odmianach. Ostatnia seria miała już powłoki MC. Zgadzam się, że obiektyw „wariuje” przy wyższych ustawieniach przysłony, ale w zakresie F 4 – 8 obraz jest przepiękny. Natomiast wykonanie fotek w okresie zimowym prowadzić do pojawienia się białych plam w środku kadru. Na swoim blogu zamieściłem kilka fotek zrobionych tym sprzętem.

    Pozdrawiam