Brak wyższych czułości? Oto sposób! ISO-3200, ISO-6400, ISO-12800… dla każdego!

Raz, a może razów kilka, zdarzyło mi się narzekać na swojego e-520 z powodu zbyt wąskiego zakresu dostępnych czułości. Olympus w swoich amatorskich lustrzankach (serie e-4xx i e-5xx) oferuje iso-100 do iso-1600, w skoku co 1EV. Często to zbyt mało, szczególnie w przypadku korzystania z ciemniejszych obiektywów.

W starszych modelach Olympusa (tych z matrycami CCD) z poziomu menu serwisowego można było wymusić czułości spoza standardowego zakresu, ale z LiveMOS już tak fajnie nie jest. Nie próbowałem, ale ponoć da się ustawić jedynie niższe, niż iso-100 (iso-50, iso-64 i iso-80). A co z wyższymi?

Najciemniej pod latarnią

Po co organizować pikiety pod siedzibą producenta, prowadzić głodówki czy porywać zakładników celem wymuszenia wydania nowego firmware odblokowującego wyższe ISO, skoro rozwiązanie jest jedynie kwestią sprytu i pomysłowości?

Nie dość, że mogę mieć więcej, niż daje oferowane standardowo maksymalne iso-1600, to jeszcze zamiast co 1 krok regulować mogę co 1/3. I bez zbędnych kombinacji z oprogramowaniem czy serwisowym menu.

Oto sposób:

Z tej prostej metody korzystać mogą wszyscy, bez względu na producenta swojego aparatu. Warunek jest jeden: trzeba korzystać z RAW-ów. Na czym ów cudowny sposób polega? Na zastąpieniu przycisku „ISO” przyciskiem korekcji ekspozycji [+/-].

Zwiększenie o 1EV czułości dwukrotnie skraca czas migawki. Korekcja ekspozycji o -1EV powoduje dokładnie to samo! Zatem wystarczy obniżyć ekspozycję o tyle, o ile chciałoby się zwiększyć czułość, by uzyskać żądany czas naświetlania. Później, podczas wywoływania RAW-ów, pozostanie jedynie z powrotem podbić ekspozycję o tyle, o ile podczas robienia zdjęcia była obniżona.

 

Sprawdzone, działa, oto dowody:

Jak zwiększyć zakres ISO?

Sztuczne iso-1600. Naprawdę: iso-800, -1EV, 1/50s

Jak zwiększyć dostępne iso?

Prawdziwe iso-1600, 1/50s

Jak uzyskać wyżsża czułość iso niż standardowa

Sztuczne iso-3200. Naprawdę: iso-1600, -1EV, 1/100s

Zdjęcia wywołałem za pomocą programu RawTherapee: poza suwaczkiem ekspozycji niczego nie ruszałem (zero odszumiania, domyślne wyostrzanie, kontrasty i reszta 0). Pod tym linkiem (KLIK) możecie ściągnąć powyższe fotki w skali 1:1. EXIF-y dostępne, więc można zajrzeć i zobaczyć, że wszystko to, o czym pisałem, zgadza się :)

Na moje oko iso-800 udające 1600 wygląda ładniej, niż to faktyczne iso-1600. Sprawdzę to kiedyś, jak nadarzy się okazja, ale już spodziewam się utwierdzenia w powyższym przekonaniu. Zwiększanie czułości matrycy wiąże się ze wzrostem napięcia, a to powoduje powstawanie zakłóceń, w związku z czym szumy powstałe na niższych czułościach wyeksponowane po rozjaśnieniu zdjęcia powinny wyglądać ładniej, niż te z wyższych czułości.

Poza tym przy skrajnie wysokich ISO matryca często traci swoje walory, co odbija się na zdjęciach (np wyblakłe kolory, drastycznie słabsza dynamika tonalna). Poza tym obniżanie ekspozycji ma też inne zalety, np. łatwiej jest uniknąć przepaleń :)

Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłem. Teraz będzie trzeba trochę poćwiczyć, aby wyrobić sobie pewne nowe odruchy :) Jeden z dwóch słabych punktów e-520 udało mi się przeskoczyć: sposób na krótsze czasy w gorszym oświetleniu znalazłem, teraz jeszcze receptę na średni AF trzeba znaleźć.

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Śledzik
  • Google Buzz
  • Twitter
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live

9 komentarzy

  1. Piotrek napisał(a):

    heh im bardziej cos jest oczywiste tym trudniej na to wpasc :)

    To prawdziwe iso-1600 nie wyglada u ciebie za dobrze i zgodze sie z tym, ze iso-800 z korekta wyglada lepiej… Ale po odszumieniu i zwiększeniu kontrastu powinno byc lepiej.

    Jeszcze co do kwestii odszumiania polecam DxO Optics Pro 6, ktory moim zdaniem ma najlepsze algorytmy, ktore dodatkowo poparte sa profilami sprzetu (puszek i sloikow). Jedyny minus to troche specyficzna obsluga dla tych, ktorzy zdazyli przyzwyczaic sie do Adobe Lightroom czy RAWTherape. Ale jak komus zalezy na najlepszym odszumianiu to wlasnie ten program (DxO Optics Pro 6) polecam najbardziej :)

    ps. sorry za brak polskich znakow ale mam netbooka z importu i nie ma ogonkow :(

  2. Jano napisał(a):

    Witam. Obserwuję tego bloga od niedawna, a to jest mój pierwszy komentarz, więc witam wszystkich serdecznie :-)

    Bardzo spodobał mi się pomysł opisany w powyższym artykule. Czapki z głów, że w czasach roszczeniowego nastawienia konsumentów są jeszcze ludzie, którzy zamiast żądać i narzekać potrafią tak dobrze sobie radzić tym, co mają. Postawa godna naśladowania!

    Nie tylko użytkownicy aparatów EV powinni z tego pomysłu korzystać, ale też (a może i głównie) producenci aparatów. Również zgadzam się z tym, że iso800 +1EV wygląda lepiej niż natywne iso1600, dlatego jestem zdania, że Olympus powinien właśnie tak oszukać w amatorskim sprzęcie i zastosować ten sam wybieg w swoich aparatach.

    Jeszcze raz gratuluję pomysłowości i z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne tego typu wpisy :-)))

    Pozdrawiam

  3. SpeX napisał(a):

    @Piotrek; a nie próbowałeś doinstalować klawiaturę polskich programistów?

  4. Daniel napisał(a):

    Pomysłowości faktycznie odmówić Tobie nie można ;-) ale producenci aparatów już dawno na to wpadli i bardzo często stosują symulację czułości głównie dla niższych iso. Najnowsze matryce CMOS sa projektowane pod wysokie iso, przez co ich najniższa natywna czułość wynosi przeważnie iso-200. To za dużo do np. pracy z płytką głębią w ostrym świetle, a poza tym niektórzy szukają jak najdłuższych ekspozycji pomagając sobie filtrami ND i dla nich ważna jest jak najniższa dostępna czułość. Przez to oszukuje się stosując softwarowe obniżanie iso i robi się to nie od dziś. Nie wszyscy o tym jednak wiedzą ;-)

    ps. prawdziwe iso-1600 prezentuje się na zdjęciu bardzo źle i nie chodzi mi o same szumy, co o poziome niebieskie pasy.

  5. Piotrek napisał(a):

    @SpEx: nie probowalem bo to nie jest moj netbook :) Krewni z zagranicy przyjechali i wyjechalismy wspolnie na weekend i cale szczescie, ze kuzyn wzial netbooka, bo bym byl odciety od swiata ;)

  6. gosc napisał(a):

    Fajny sposób, spróbuję, ale widzę, że na ostatnim zdjęciu trochę szumu jest.

  7. Marcin Szumański napisał(a):

    @Piotrek, ja akurat nie jestem zwolennikiem odszumiania. Nie tylko dlatego, że giną szczegóły, ale przede wszystkim dlatego, że lubię ładny szum. Dlatego jedynym zabiegiem, jaki podejmuję w sprawie szumu jest uczynienie go bezbarwnym :)

    @Jano, zatem witaj w moich skromnych progach :)

    @Daniel, oj, żebyś Ty wiedział, jak mnie ten niebieski zabarw wkurza i ile zdjęć już zepsuł. Dlatego pewnie zamiast iso-1600 będę używał kombinacji z iso-800 i -/+1EV.

    @Gosc, mi tam szum już z drugiego mocno wyłazi. Nie jestem szumofobem, tylko monitor mam taki, że – w porównaniu z innymi – strasznie wyraźnie widać na nim niedoskonałości..

  8. mich@l napisał(a):

    Nie rozumiem wspomnianych wyżej szumofobów… Prawda jest taka, ze szumy na dobrą sprawę widać TYLKO na monitorze. Po wywołaniu zdjęcia (na papier) w „jakiś magiczny” sposób one znikają. Zasadniczo wielu niedoskonałości ekranowych na papierze już się nie dostrzega… Na wielu zdjęciach nie widać nawet aberracji… Zastanawiam sie, czy szumy nie przeszkadzają czasem tylko zwolennikom oglądania zdjęć na 100 i więcej procentowym powiększeniu…

  9. niweles napisał(a):

    Zachęcam do skorzystania usług firmy INCERT, która jest specjalistą i swoistym ewenementem we wdrażaniu systemów zarządzania według norm ISO, szkoleniach oraz doradztwie zawiązanym z zarządzaniem.www.incert.pl/uslugi/systemy-zarzadzania/systemy-zarzadzania-jakoscia/wdrazanie-iso-9001 Główna siedziba firmy znajduje się w Szczecinie przy ulicy Koński Kierat 16/4, jednak posiadają Oddział w Warszawie oraz szereg wykwalifikowanych specjalistów z różnych dziedzin zarządzania w większości dużych miast Polski. INCERT oferuje najwyższe standardy obsługi Klientów wdrażając i stosując System Zarządzania Jakością według normy ISO 9001:2008 i uzyskując certyfikat wydany przez Global Quality. Zachęcam do zapoznania się z ofertą