Olympus E-5 – jednak…

Wielu liczyło na rewolucję w systemie Olympusa, spore nadzieje wiążąc z następcą modelu E-3, który zadebiutował dokładnie 35 miesięcy temu. Niestety, przez trzy lata Olympusowi udało się ledwie odgrzać kotleta, który do tej pory był wizytówką jego kuchni… Dziś rano pokazano światu korpus E-5.

Olympus E-5

Olympus E-5

Dla jednego szklanka do połowy pełna, dla innego w połowie pusta. Wygląd (według mnie doskonały) nie stracił nic z poprzednika, za to w środku może być rewelacja. Może nie rewolucja, ale wzmianka o nowym procesorze wyciskającym rzekomo cuda z nowej matrycy jest tym czynnikiem, który sprawił, że łzy nie trysnęły jak beksom w japońskich kreskówkach ;)

Olympus E-3 vs E-5

Olympus E-3 vs E-5. Większe różnice w wyglądzie z drugiej strony (za sprawą większego wyświetlacza)

Generalnie nie ma czym płakać. Olympusowi E-3 niczego nie brakowało, a jedynie na matrycę można było narzekać. Jeśli więc ten mankament poprawiono, to Olympus E-5 może okazać się niczego sobie aparatem dla wymagających.

Martwi mała skala zmian. To chyba nie wróży dobrze systemowi 4/3, w który wielu ludzi jest uwikłanych i którzy majątek mają w obiektywach do tegoż systemu. To nie są tanie zabawki, a i wielu swój warsztat oparło na sprzęcie Olympusa – przesiadka na inny może okazać się być bolesna.

Tylko po co się przesiadać? Bo nie ma bajerów, jak u innych? Jeśli jakość obrazu, za sprawą nowego procesora i matrycy, będzie dużo lepsza, to w rzeczy samej nie widzę powodu, aby rezygnować z Olympusa. Powtórzę się, ale E-3 niczego nie brakowało poza porównywalną z konkurencyjnymi konstrukcjami jakością obrazu.

Słabsza dynamika tonalna i większe szumy począwszy od ISO-800 z matrycą LiveMOS w E-3 dawały czasem w kość. Poza tym sprzęt genialny: fantastyczny wygląd, korpus niemalże pancerny, a przy tym doskonale wyważony (trzymałem go w ręce z gripem i bez, z lampą i bez, z trzema różnymi obiektywami, a to wszystko w różnych konfiguracjach i w żadnym przypadku aparat nie próbował lecieć na któryś z boków. Niesamowite wrażenie, jak złudzenie optyczne, kiedy wzrok mówi „tak”, choć w rzeczywistości jest „nie”.

Moje życzenia odnośnie E-5? Tylko takie, aby nowa matryca szumiała w takim sam drobnoziarnisty sposób, jak poprzedniczka, tylko z różnicą 1 EV, tzn. w takim stopniu, jak w E-3 na czułości o krok niższej (iso-800 w E-5 = iso-400 w E-3). Dynamika tonalna? Mam Olympusa nie od dziś i nauczyłem się radzić sobie z nią jakoś. O to w gruncie rzeczy chodzi, aby umieć wykorzystywać to, co się ma- czyż nie?

Doskonały AF, uszczelniona puszka i dodatkowy wyświetlacz – tego mi w E-520 brakuje. Jeszcze nie wiem, na co go zamienię: czy na E-3, czy jakością obrazu na wysokich czułościach, po które często sięgam, skusi mnie E-5, czy jednak wezmę i przesiądę się na inny system. Na upartego mógłbym nadal działać na E-520, ale są rzeczy, których ten aparat nie przeskoczy.

Olympus E-5

Olympus E-5

Olympus E-5

Olympus E-5

Olympus E-5

Olympus E-5

Olympus E-5

Olympus E-5

Update: demo trybu video Olympusa E-5:

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Blip
  • Śledzik
  • Google Buzz
  • Twitter
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live

13 komentarzy

  1. BoDeK napisał(a):

    Ma funkcję dla mnie a mianowicie dziesięć filtrów artystycznych z fascynującym nowym filtrem Dramatycznej Tonacji (HDR) :D oj będzie jazda

  2. kubek napisał(a):

    Żebyśmy się przypadkiem nie zdziwili (pozytywnie) ;-) Jak wszyscy czekam na miarodajny test, ale już pojawiły się pierwsze nieoficjalne sample z Oly E-5:

    ISO-3200: http://img24.imageshack.us/img24/5373/olye5go004aaa.jpg

    ISO-6400: http://img714.imageshack.us/img714/2841/olye5go006aaa.jpg

    Jeśli to nie jest żaden fake, to w/g mnie E-5 miażdży konkurencję……..

  3. Marcin Szumański napisał(a):

    @BoDeK, a dla mnie filtry artystyczne w puszcze z tak wysokiej półki to jakieś nieporozumienie ;)

    „oj będzie jazda” – kupujesz? :D

    @Kubek, raczej fake… zbyt duża przepaść między tym, co było, a tym co na tych zdjęciach. ISO-6400 wygląda, jakby ktoś dopisał zero, a w rzeczywistości było to 640.

    Przy takiej jakości uzyskiwanych zdjęć (zapewne zasługa to ich nowych algorytmów trawionych przez nowy procesor) mogli spokojnie pokusić się o ISO-12800 czy nawet 25600. Chyba, że matryca większego napięcia nie byłaby w stanie wytrzymać… ale nie chce mi się wierzyć w te „sample” ;)

  4. BoDeK napisał(a):

    @szuman niestety ale pewnie będzie mnie nie stać na tą puszkę :/ ale kto wie może może… :D

  5. Marcin Szumański napisał(a):

    @BoDeK, eee na upartego zawsze można ratować się ratami ;) Sęk w tym, czy będzie w ogóle warto; może okazać się, że bardziej opłaci się E-3 albo zmiana systemu. Mnie Pentax bardzo kręci, K-5 pachnie super puszką (na miarę K10 albo i lepszą). Na razie czekam na testy K-5 i E-5, jeśli któryś mnie do siebie przekona, to zacznę organizować fundusze :D Z drugiej jednak strony e-520-tką również da się zdjęcia robić. Jasne szkła, płaszczyk przeciwdeszczowy (kilkadziesiąt zł na Allegro) i może E-x nie będzie trzeba ;)

  6. Krzycho napisał(a):

    z ceną trochę grubo pojechali :/ Cena E-5 w Holandii wynosi 1699,99€ co na nasze daje około 6,5 tyś zł :/

  7. Marcin Szumański napisał(a):

    @[b]Krzycho[/u], uuu drogo… Tak myślałem, że gdyby 4,5-5 tyś kosztował, to byłby interesującą opcją, a tak to pozostaje mi albo E-3, albo przesiadka prawdopodobnie na Pentax… Ale w Polsce może cena być inna, po kilku miesiącach również może polecieć trochę w dół. Do tego jeszcze testy tego body mogą podpowiedzieć czy ten korpus wart jest swojej ceny.

  8. SpeX napisał(a):

    Tu masz kilka sampli jeśli jeszcze nie widziałeś – http://www.fotopolis.pl/index.php?n=11568
    I wywiad z gościem od Olimpusa, ale z tego co ja rozumie to kończą z system 3/4 – http://www.fotopolis.pl/index.php?n=11570

  9. Marcin Szumański napisał(a):

    @SpeX, dzięki za link :) Pod względem szumu wygląda to zdecydowanie lepiej, niż w E-3 (i moim e-520), ale jednak niebieskie plamy nadal wyłażą. Poczekam do testu na Optyczne.pl, bo tam dość fajnie mi się analizuje bo tych wycinkach 1:1 z jpg i raw-ów. Nie tylko szum, ale i w niemniejszym stopniu interesuje mnie dynamika tonalna. Ponoć również miało się to poprawić, a to dla mnie ważniejsze nawet bardziej, niż same szumy.

  10. Piotr napisał(a):

    Całkiem ciekawy korpus, właściwie naprawdę wiele dający, ale wyszedł troszeczkę za późno – gdyby chociaż pół roku wcześniej, a tak to popatrzmy co ma konkurencja:
    Nikon D7000, Pentax K-5, Canon (tani) 60D, 7D, Sigma SD1 – wszystko to ciekawe i obiecujące puszki, wszystkie (no może poza 60D) solidnie wykonane, uszczelnione.
    Tak więc E-5 pozostanie propozycją jedynie dla tych którzy mają utopioną dużą kasę w szkła Olympusa :-( Może jednak taniej i prościej będzie przejść do konkurencji, skoro nawet O zapowiada, że bardziej skupi się na bezlusterkowcach?

  11. SpeX napisał(a):

    Chyba nie trzeba do końca porzucać system 4/3, zawsze możesz wejść z nim do systemu PEN.

    http://www.fotografuj.pl/Article/Akcesoria_obiektywy_system_Olympus_PEN/id/260/page/1#content

  12. Olymp napisał(a):

    Sorry, ale jestem laikiem – czym taki E-P5 różni się na plus/ czy minus od takiego Olympusa E-P3?

    http://www.euro.com.pl/artykuly/wszystkie/artykul-olympus-pen-e-p3-nowosc-od-olympusa.bhtml

  13. Krzysiek Gawlik napisał(a):

    @Olymp jesteś pewien że chodzi o E-P5? Wydaje mi się że taki aparat nie istnieje ;-) Jeśli chodzi o e-5 to nawet nie ma czego porównywać bo E-P3 to kompakt z wymienną optyką a E-5 to profesjonalna lustrzanka i te dwa aparaty różnią się prawie wszystkim ;-)